© M4c

Powrót do spisu

Sucker Frajer
How we are, ain't how we were,
Innocence, is for the birds,
Now we are poison, and we don't care,
We have no shame, we strip you bare,
And you so precious, lost in smoke,
Too busy laughing, to see the joke.

Nobody knows if you won or you lost,
Into the palace or up on the cross,
Into the gravy or into the ground,
We just don't want you around,
Sucker.

What we want, ain't what we get,
Rags to riches, ain't working yet,
For we are monsters, we love our work,
Raise your voice, you bite the dirt,
And you so patient, lost in dreams,
Too busy crying, to hear the screams.

Nobody cares if you lost or you won,
In with the girlies or under the gun,
Into the sunshine or under the blade,
We gonna dance on your grave,
Sucker.

What we do, is break the law,
We tasted blood and we want more,
For we are murder, we like it fine,
No quarter, we draw the line,
And you so gracious, lost in time,
Too busy killing, to see the crime.

Love it or hate it, you're gonna pay,
All of us here, gonna ruin your day,
Into the palace or into the pit,
We think you're just full of shit.

Nobody cares if you're in or you're out,
We're gonna give you a smack in the mouth,
Whether you go or whether you stay,
I guess it just ain't your day,
Sucker.
Nie jesteśmy takimi, jakimi byliśmy,
Niewinność jest dla ptaków,
Teraz jesteśmy trucizną, nam to nie zawadza,
Nie mamy wstydu, obnażamy cię do naga,
A ty jesteś tak cenny, zagubiony w dymie,
Zbyt roześmiany, by pojąć drwinę.

Nikt nie wie czy wygrałeś, czy przegrałeś,
Wewnątrz pałacu czy też na krzyżu,
We własnym sosie, czy też w ziemi,
My tu cię wcale nie chcemy,
Frajerze

Nie dostajemy tego czego żądamy,
Pucybut milionerem, to już nie działa,
Gdyż jesteśmy potworami, znamy swój fach,
Podnosisz głos, zaliczasz piach,
A jesteś cierpliwy taki, skupiony na marzeniach,
Zbyt zapłakany, by usłyszeć wrzask

Nikogo nie obchodzi czy zwyciężyłeś, czy przegrałeś,
Będziesz pod bronią czy też z panienkami,
W blasku słonecznym czy przy gilotynie,
Zatańczymy na twej mogile,
Frajerze

To co robimy, jest łamaniem prawa,
Skosztowaliśmy krwi i więcej żądamy,
Gdyż jesteśmy mordercami, to nam pasuje,
Bez taryfy ulgowej, przekraczamy linię,
A ty jesteś tak łaskawy, w czasie zagubiony,
Zbyt zajęty mordowaniem, by dostrzec zbrodnię,

Kochaj lub nienawidź, i tak zapłacisz,
Wszyscy z nas pragną dzień ci spartaczyć,
Wewnątrz pałacu czy przy trybunach,
Myślimy, że jesteś pełen gówna,

Nikt się nie troszczy czyś wewnątrz czy obok,
My zamierzamy przyłożyć ci w pysk,
Czy pragniesz odejść czy też zostajesz,
To nie twój dzień jak mi się zdaje,
Frajerze

tłumaczył Zły Wujek