© M4c

Powrót do spisu

Life's A Bitch Życie jest paskudne
I don't know who you are
I don't know your name
But if you want to live
You better learn the game
Don't know why you're here
Ain't seen your face so far
If you don't want to fail
You better hide your scars

Make a poor man cry
The way you run your life
Make a poor man laugh
The way you run your wife

Time you hit the road
Better be on your way
Don't scream
Don't shout
Three strikes and you be out
It's a shame I know
No chance to see the show
Fear the man, kill the snitch
Just remember life's a bitch

I don't know what you got
I don't know your mom
But if you like your life
Then don't act dumb
I don't know where you go
And I sure don't care
If you don't want to starve
You better get your share

Make a grown man sick
The way you run your mouth
Make a grown man shake
The way you're running out

Time to hit the skids
Better be on your way
Don't shout
Don't scream
Three strikes and they be mean
A shame you're right
No chance ti see the fight
Be a man, fix the glitch
Just remember life's a bitch

I don't know what you see
I don't know the score
But if you don't like blood
You better close the door
I don't know how you think
Don't want to hear your tale
And if you talk too much
You're going to land in jail

Make a tall man short
To see you act this way
Make a short man puke
The way you waste the day

Time to go to hell
Better be on your way
Don't moan
Don't pout
Three strikes take your ass out
Oh no, bad news
No chance to shine your shoes
Fear the sky, eat the rich
Just remember life's a bitch
Nie wiem kim jesteś
Nie znam twojego nazwiska
Ale jeśli chcesz żyć
Lepiej naucz się gry
Nie wiem czemu tu jesteś
Nie widziałem twej gęby przedtem
Jeśli nie chcesz nawalić
To lepiej schowaj urazy

Doprowadź biedaka do łez
Tym jak kierujesz swoim życiem
Doprowadź biedaka do śmiechu
Sposobem jak traktujesz żonę

Czas ci ruszyć w drogę
Lepiej utrzymuj szlak
Nie krzycz
Nie wrzeszcz
Trzy podejścia i odpadasz
Wiem, że to wstyd
Żadnej szansy obejrzenia widowiska
Obawiaj się człowieka, zabij "wtykę"
Jednak pamiętaj że życie jest paskudne

Nie wiem czym dysponujesz
Nie znam twojej mamy
Lecz jeśli lubisz swoje życie
To nie zachowuj się głupio
Nie wiem dokąd zmierzasz
I bynajmniej mnie to nie obchodzi
Jeśli nie chcesz głodować
To lepiej bierz swoją należność

Wywołaj u dorosłego wymioty
Tym jak ruszasz ustami
Wywołaj u dorosłego wstrząs
Sposobem jak się prowadzisz

Czas ruszać z kopyta
Lepiej utrzymuj szlak
Nie wrzeszcz
Nie krzycz
Trzy podejścia i oni będą wredni
Wstyd, masz rację
Żadnej szansy obejrzenia bijatyki
Bądź facetem, nabierz blasku
Jednak pamiętaj, że życie jest paskudne

Nie wiem co widzisz
Nie znam stawki
Lecz jak nie lubisz krwi
To lepiej zamknij drzwi
Nie wiem jak rozumujesz
Nie pragnę wysłuchiwać twojej historii
A jak będziesz gadał za dużo
To wylądujesz w mamrze

Uczyń wysokiego faceta malutkim
By zobaczyć, że to zrobisz
Spraw by niski się zrzygał
Przez to jak marnujesz dzień

Czas iść do diabła
Lepiej utrzymuj szlak
Nie kwękaj
Nie grymaś
Trzy podejścia zabierasz dupę w troki
Och nie, złe wieści
Brak okazji na wypucowanie butów
Respektuj niebiosa, jedz do syta
Jednak pamiętaj, że życie jest paskudne

tłumaczył Zły Wujek