© M4c



Opis płyty

M4c

       Kiedyś za tą płytą po prostu nie przepadałem. Brakowało mi w niej nieco tej "pary", która powoduje palpitacje serca przy słuchaniu "Overkill". Okazało się jednak, że do tej płyty trzeba dojrzeć. Uważam ją teraz za naprawdę dobrą płytę. Jest ona pewnym rozwinięciem poprzedniej płyty. Chociaż czas między wydaniem obu płyt był krótki, zaledwie kilka miesięcy, to jednak widać różnice. "Bomber" wydaje się być płytą bardziej spójną i co dziwne, zważając na czas realizacji, bardziej przemyślaną. Za najlepszy utwór na płycie uważam "Stone Dead Forever", to jeden z tych , przy których zawsze odkładam na chwilę wszystko co akurat robię i nadstawiam mocniej uszu. Inne ulubione kawałki to "Bomber", "All The Aces", "Dead Men Tell No Tales", "Poison" i "Step Down". W utworze "Poison" Lemmy rozprawia nad swoim życiem i ostro atakuje swego ojca. W "Step Down" wokalnie udziela się Clarke i wychodzi mu to naprawdę nieźle.
       Płyta wydana też na niebieskim winylu. W wersji CD wydana też z drugą stroną singla "Bomber", czyli "Over The Top", bardzo udanym utworem, który często uważany jest nawet za lepszy od samego "Bombera". Na CD dodatkowo znalazła się EP'ka "Golden Years", będąca pierwszym oficjalnym nagraniem koncertowym.

Arek

       Jedna z lepszych w historii zespołu, jeszcze surowa, jeszcze dobrze słychać bas Lemmyego, jedna z pereł moim zdaniem, zwłaszcza kawałek nr 6 gdzie solówka z przejściem na basie po prostu doprowadza do szału... no i oczywiście tytułowy Bomber, prawie hymn grupy bez którego nie wyobrażam sobie koncertu... może nie przypaść do gustu młodszym słuchaczom ze względu na surowość ale to właśnie jest najpiękniejsze w Motorhead.

Spis recenzji